Moje pierwsze w życiu marynowane boczniaki. Znalazłam dwa przepisy w necie i zrobiłam z tego swój biorąc coś z jednego i drugiego :)
Składniki:
- boczniaki
- 2 szklanki wody
- 1/2 szklanki octu
- łyżeczka soli
- 2-3 łyżeczki cukru
- 10 ziaren pieprzu
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 3 liście laurowe
- 1 łyżeczka gorczycy
Przygotowanie:
Boczniaki obgotować przez 10 minut w lekko osolonej wodzie i przelać na sito żeby troche obciekły.
Przygotować zalewę z podanych produktów i ją zagotować.
Boczniaki przełożyć do słoików i zalać przygotowaną marynatą.
Zakręcić, wstawić go gara zalać tak do połowy słoiki wodą i pasteryzować 20-30 minut.
Po wyznaczonym czasie wyciągnąć z garka i poukładać na ściereczce zakrętkami do dołu, odczekać aż całkiem wystygną, odwrócić do do normalnej pozycji słoiki i gotowe :)
Życzę smacznego :)
niedziela, 29 maja 2016
sobota, 21 maja 2016
Koktajl na osłabiony i wyczerpany organizm
Dzisiaj kolejny przepis na kolejny koktajl wzmacniający. Wypróbowałam go dzisiaj rano, tylko że następnym razem zrobię z połowy składników :) Ja zamiast cytryny dałam limonke, ale następny będzie już z cytrynką :)
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżki miodu rzepakowego
2 łyżki soku z cytryny albo limonki
Wszyswszystko wymieszaj i zostaw napój do następnego dnia. Rano przed posiłkiem jeszcze raz wymieszaj i wypij na czczo.
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżki miodu rzepakowego
2 łyżki soku z cytryny albo limonki
Wszyswszystko wymieszaj i zostaw napój do następnego dnia. Rano przed posiłkiem jeszcze raz wymieszaj i wypij na czczo.
środa, 18 maja 2016
Keczup bezglutenowy
Ostatnio kupiłam keczup bezglutenowy, jeszcze go nie próbowałam :) Zobacze czy go mój organizm zaakceptuje :)
Peruki
Już po drugiej chmi włosy zaczeły lecieć mi garściami :( postanowiłam kupić peruke bo obcięta na jeżyka czułam się nie swojo idąc ulicą :( Ludzie strasznie się gapili, a mnie nie chce się każdemu gapiowi język pokazywać bo by mi w końcu chyba odpadł :) Moje osobiste zdani jest takie że moja kształtna główka wygląda ślicznie w jeżyku :D
Szpital wystawił mi wniosek do NFZ o dofinansowanie do peruki, NFZ przyznaj mi max jakie można dostać czyli 250zł, rodzice dołożyli 150zł, a ja dołożyłam kolejne 150zł no i razem wyszlo 550zł.
Peruka jest śliczna choć na tym zdjęciu tego nie widać ale postaram się zrobić lepsze jak będę pokazywać moje stylizacje :)
Szpital wystawił mi wniosek do NFZ o dofinansowanie do peruki, NFZ przyznaj mi max jakie można dostać czyli 250zł, rodzice dołożyli 150zł, a ja dołożyłam kolejne 150zł no i razem wyszlo 550zł.
Peruka jest śliczna choć na tym zdjęciu tego nie widać ale postaram się zrobić lepsze jak będę pokazywać moje stylizacje :)
Boczniaki
Przeczytałam o właściwościach boczniaków i zwariowałam na ich punkcie :) Kupiłam 2 baloty i umieściłam na działce, teraz czekam na pierwszy wysyp :)
Teraz troche o właściwościach boczniaków:
Zawierają białko w 70 proc. przyswajalne, sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych. W odróżnieniu od leśnych grzybów są bogate w witaminy i sole mineralne.
Mają komplet witamin z grupy B, witaminę C (porcja 100 g pokrywa w 15 proc. dzienne zapotrzebowanie).
Obfitują w wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, selen, sód i cynk. Naukowcy japońscy wykazali, że ekstrakt z boczniaka,
zawierający aktywną substancję – pleuran, może powodować zmniejszanie guzów nowotworowych. Badacze słowaccy wyizolowali z boczniaka beta-glukan – związek
poprawiający odporność organizmu i zwalczający niektóre nowotwory.
Przy regularnym jadaniu boczniaków obniża się stężenie cholesterolu, cukrzykom spada poziom cukru, u osób z arteriosklerozą
poprawia się stan naczyń krwionośnych. Boczniki zawierają ergotioneinę – przeciwutleniacz, który chroni komórki przed uszkodzeniami i starzeniem się.
Nie tracą tego składnika nawet podczas gotowania. Dzięki tym niezwykłym zaletom odżywczym i korzystnemu działaniu na organizm zaliczane są
do grzybów leczniczych. (źródło: internet)
Jak przyrządzać boczniaki?
Niestety, nie są tak aromatyczne jak grzyby leśne. Najsmaczniejsze są niezbyt duże kapelusze, starsze boczniaki są łykowate.
Po ugotowaniu można je wykorzystać do sałatki, zupy, jako farsz do naleśników lub pierogów, dodać do omletu. Boczniaki można zamrażać, suszyć i marynować.
Suszonymi trzonami warto wzbogacić smak mielonego mięsa lub sosu. To wyjątkowo delikatne grzyby, dlatego trzeba je ostrożnie myć (szybko, bo nasiąkną).
Jeśli zależy ci, by kapelusze były w całości, najlepiej kup zapakowane w koszyku lub na tacce – są kruche i łamliwe. (źródło: internet)
Tak wyglądają moje boczniaki po prawie dwóch tygodniach :)
Teraz troche o właściwościach boczniaków:
Zawierają białko w 70 proc. przyswajalne, sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych. W odróżnieniu od leśnych grzybów są bogate w witaminy i sole mineralne.
Mają komplet witamin z grupy B, witaminę C (porcja 100 g pokrywa w 15 proc. dzienne zapotrzebowanie).
Obfitują w wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, selen, sód i cynk. Naukowcy japońscy wykazali, że ekstrakt z boczniaka,
zawierający aktywną substancję – pleuran, może powodować zmniejszanie guzów nowotworowych. Badacze słowaccy wyizolowali z boczniaka beta-glukan – związek
poprawiający odporność organizmu i zwalczający niektóre nowotwory.
Przy regularnym jadaniu boczniaków obniża się stężenie cholesterolu, cukrzykom spada poziom cukru, u osób z arteriosklerozą
poprawia się stan naczyń krwionośnych. Boczniki zawierają ergotioneinę – przeciwutleniacz, który chroni komórki przed uszkodzeniami i starzeniem się.
Nie tracą tego składnika nawet podczas gotowania. Dzięki tym niezwykłym zaletom odżywczym i korzystnemu działaniu na organizm zaliczane są
do grzybów leczniczych. (źródło: internet)
Jak przyrządzać boczniaki?
Niestety, nie są tak aromatyczne jak grzyby leśne. Najsmaczniejsze są niezbyt duże kapelusze, starsze boczniaki są łykowate.
Po ugotowaniu można je wykorzystać do sałatki, zupy, jako farsz do naleśników lub pierogów, dodać do omletu. Boczniaki można zamrażać, suszyć i marynować.
Suszonymi trzonami warto wzbogacić smak mielonego mięsa lub sosu. To wyjątkowo delikatne grzyby, dlatego trzeba je ostrożnie myć (szybko, bo nasiąkną).
Jeśli zależy ci, by kapelusze były w całości, najlepiej kup zapakowane w koszyku lub na tacce – są kruche i łamliwe. (źródło: internet)
Tak wyglądają moje boczniaki po prawie dwóch tygodniach :)
Koktajl na osłabienie
Znalazłam w jakiejś gazecie przepis na koktajl jak ktoś czuje się słabiej, wypróbowałam go i jest smaczny, nie odrzucił mi go organizm i lepiej się po nim czuję. Robię go raz w tygodniu i ta ilość wystarcza mi na dwa dni :) Zdjęcie dodam później :)
Składniki:
- 1 miękka gruszka
- 2 dojrzałe kiwi
- łyżka płatków owsianych
- łyżka miodu
- szklanka wody mineralnej
Przygotowanie:
Gruszke i kiwi obrać ze skórki, wszystko wrzucamy do miksera i gotowe, reste chowamy do lodówki.
I przez pomyłkę zamiast gruszki dałam banana :) ale pokropiłam go troche cytryną i też wyszło smaczne :)
Składniki:
- 1 miękka gruszka
- 2 dojrzałe kiwi
- łyżka płatków owsianych
- łyżka miodu
- szklanka wody mineralnej
Przygotowanie:
Gruszke i kiwi obrać ze skórki, wszystko wrzucamy do miksera i gotowe, reste chowamy do lodówki.
I przez pomyłkę zamiast gruszki dałam banana :) ale pokropiłam go troche cytryną i też wyszło smaczne :)
Miód rzepakowy
Miód rzepakowy korzystnie oddziałuje na leczenie schorzeń wątroby, zwiększa jej możliwości detoksykacyjne oraz usprawnia przemianę tłuszczów.
Warto go spożywać przy dolegliwościach dróg żółciowych ponieważ miód rzepakowy poprawia pracę pęcherzyka żółciowego.
Zauważa się również jego korzystny wpływ na działanie układu pokarmowego.
Miód ten pomaga w walce ze zgagą, wrzodami i nadżerkami żołądka oraz dwunastnicy. Zmniejsza tym samym odczyn zapalny żołądka.
Stosuje się go pomocniczo przy schorzeniach nerek, pęcherza i cewki moczowej.
Wspomaga także leczenie przeziębień i infekcji dróg oddechowych (źródło internet).
Chleb bezglutenowy
Podczas 3 chemi dowiedziałam się od jednej z pacjentek, której siostra choruje na to samo co ja o sposobie żywienia, które nie obciążą pracy wątroby, woreczka żółciowego i przewodu pokarmowego.
Produkty
- mąka kokosowa 140g
- mąka kukurydziana 150g
- mąka ziemniaczana 100g
- łyżeczka soli
- łyżka cukru
- żywe drożdże domowe w lostce 10g
- woda 3-4 szklanki (w zależności od potrzeby)
- łyżka oleju kokosowego
Ciasto powinno mieć konsystencje papki, nie wodniste.
Dodatki
- orzechy włoskie (zmielone)
- siemie lniane nieodtłuszczone (zmielone)
- słonecznik (zmielone)
- sezam (nie zmielone)
- wszystkich tych dodatków można dać max 2 łyżki
Przygotowanie
Wszystkie mąki należy przesiać żeby się napowietrzyły. Drożdże należy rozpuścić w szklance ciepłej wody z cukrem. dodać sól, reszte wody, olej kokosowy, dodatki i wszystko wymieszać.
Ciasto włożyć do keksowej blachy (wymiary 25x12x7). Przykrywamy ściereczką i odkładamy do wyrośnięcia. Jak wyrośnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180 - 200 stopni i pieczemy około 50 minut. Produkty znajdziecie w etykiecie o nawie produkty :)
Dieta bezglutenowa.
Przepis na chleb:Produkty
- mąka kokosowa 140g
- mąka kukurydziana 150g
- mąka ziemniaczana 100g
- łyżeczka soli
- łyżka cukru
- żywe drożdże domowe w lostce 10g
- woda 3-4 szklanki (w zależności od potrzeby)
- łyżka oleju kokosowego
Ciasto powinno mieć konsystencje papki, nie wodniste.
Dodatki
- orzechy włoskie (zmielone)
- siemie lniane nieodtłuszczone (zmielone)
- słonecznik (zmielone)
- sezam (nie zmielone)
- wszystkich tych dodatków można dać max 2 łyżki
Przygotowanie
Wszystkie mąki należy przesiać żeby się napowietrzyły. Drożdże należy rozpuścić w szklance ciepłej wody z cukrem. dodać sól, reszte wody, olej kokosowy, dodatki i wszystko wymieszać.
Ciasto włożyć do keksowej blachy (wymiary 25x12x7). Przykrywamy ściereczką i odkładamy do wyrośnięcia. Jak wyrośnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180 - 200 stopni i pieczemy około 50 minut. Produkty znajdziecie w etykiecie o nawie produkty :)
Troszke o mnie :)
Cześć :)
Mam 39 lat, jestem kobietą i mieszkam w Krakowie.
W lutym tego roku dowiedziałam się że mam raka jelita grubego z przerzutem do wątroby.
Leczę się w krakowskim szpitalu onkologicznym na Garncarskiej i powiem tylko jedno ekipa medyczna jest tam super, zwłaszcza pielęgniarki :)
Mam 39 lat, jestem kobietą i mieszkam w Krakowie.
W lutym tego roku dowiedziałam się że mam raka jelita grubego z przerzutem do wątroby.
Leczę się w krakowskim szpitalu onkologicznym na Garncarskiej i powiem tylko jedno ekipa medyczna jest tam super, zwłaszcza pielęgniarki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













